Aflatoksyny w orzechach – jak się przed nimi chronić?

Choć nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, wiele ziaren i orzechów może kryć w sobie toksynę, która jest praktycznie niewykrywalna ze względu na brak smaku i zapachu, a wyrządza spore szkody ludzkiemu organizmowi. Jak się przed nimi chronić?

W przypadku osób przebywających na diecie ketogenicznej, ryzyko spożycia produktów zawierających aflatoksyny znacznie spada w porównaniu dla tradycyjnego jadłospisu. Produkty zbożowe w zwyczajnej diecie są zazwyczaj na samej górze żywieniowej piramidy – dieta keto raczej ją odwraca, stawiając na pierwszym miejscu tłuszcze pochodzące z mięsa czy orzechów. Tymczasem, aflatoksyny pojawiają się głównie w zbożach. Nie znaczy to jednak, że dieta ketogeniczna całkowicie zabezpiecza przed ich spożyciem. Mogą się one bowiem znajdować również w orzechach.

Czym są aflatoksyny?

Do rzeczy – skąd toksyny te biorą się w zbożach i orzechach? To sprawka grzyba z gatunku Aspergillus Flavius, który przyczynia się do ich rozwoju. Nie wszystkie Aspergillusy są szkodliwe – wiele z nich stanowi integralny element procesu fermentacji, na przykład przy przygotowaniu kimchi czy pasty miso. Flavius to jednak wyjątkowo uciążliwy osobnik, wytwarzający aflatoksyny, oficjalnie uznane za substancje o działaniu rakotwórczym. Grzyby te przepadają za wilgocią, przez co łatwiej rozwijają się w rejonach tropikalnych. Nie oznacza to jednak, że jako mieszkańcy stref o klimacie umiarkowanym nie musimy się ich obawiać. Większość konsumowanych w Europie orzechów – zwłaszcza ziemnych – pochodzi przecież z tamtych rejonów. Kropidlaki (inna nazwa tego grzyba) potrzebują wilgoci i ciepła do rozwoju, ale raz powstałe w pożywieniu aflatoksyny pozostają, co sprawia, że na ich spożycie narażeni są mieszkańcy całego globu, a nie tylko stref tropikalnych.

Aflatoksyny często znajdują się w orzechach

Jak zapobiegać spożyciu aflatoksyn w orzechach?

Nie ma sposobu, który zagwarantuje, że w Twoim daniu na 100% nie będzie aflatoksyn – można jednak zminimalizować to ryzyko do minimum. Przede wszystkim, należy przechowywać orzechy w zamkniętych pojemnikach, w suchych miejscach. Przy zakupie warto zwrócić uwagę, czy opakowanie na pewno jest szczelnie zamknięte. O ile same aflatoksyny nie mają smaku ani zapachu, warto powąchać zawartość opakowania. Jeśli orzechy mają lekko zwietrzały zapach, może to być sygnał, że były źle przechowywane.

Jak neutralizować wpływ aflatoksyn na organizm?

Możesz też zapobiegawczo neutralizować możliwy wpływ aflatoksyn na organizm. Tutaj najlepiej sprawdzi się spożycie warzyw liściastych. Niestety, jeśli chodzi o ogrzewanie i schładzanie orzechów, nie jest to zbyt efektywna strategia. Tylko ekstremalne temperatury radzą sobie z aflatoksynami. Dlatego w tym przypadku najlepszą strategią jest kupowanie produktów ze sprawdzonego źródła i uważne sprawdzanie ich stanu przed spożyciem. Jeśli orzechy zostały odpowiednio wysuszone przed zapakowaniem, ryzyko zawierania toksyn będzie dość niewielkie.

Aby uniknąć rozwoju grzybów w naszym organizmie warto przyjmować suplementy diety z dobrymi probiotyki. Sama stosuję specjalny probiotyk z określonymi szesnastoma szczepami, który polecam. Znajdziesz go tutaj: http://www.ketoshop.pl/kategoria/witaminy-i-mineraly/swanson-probiotyk-ultimate-16-szczepow-i-mineraly-60-tabletek