Jak czytać skład, aby uniknąć łamania diety keto?

Istnieje wiele produktów, jak jaja, mięso czy określone warzywa, które bez obaw możemy spożywać na diecie ketogenicznej. Niestety, w przypadku jakichkolwiek produktów pakowanych, powstaje ryzyko przypadkowego spożycia cukru. Jak czytać etykiety?

Najważniejszą zasadą w przypadku sprawdzania etykiet na diecie ketogenicznej jest oczywiście sprawdzanie zawartości tłuszczu względem innych składników. Jeśli węglowodany przeważają, oczywiście, taki produkt nie może wylądować w naszym koszyku. Jeśli ich zawartość jest śladowa, a przeważa tłuszcz i proteiny – już tak. Niestety, na konsumentów czeka wiele pułapek, które mogą być istotne również dla osób, przebywających na diecie keto. Często produkty, które z założenia powinny być pełnotłuste, zawierają mniejszą ilość tłuszczów niż powinny – tak bywa na przykład z masłem. Zdarza się też, że wyroby sklepowe są napakowane sztucznymi składnikami i barwnikami, których nie tylko w keto jadłospisie również powinno się unikać. Jest on w końcu poniekąd powrotem do naturalnego żywienia człowieka sprzed tysięcy lat. Wybór przetworzonych produktów, nawet jeśli spełniają założenia diety ketogenicznej, zawsze jest gorszym wyborem niż decyzja o spożyciu tych naturalnych, bez polepszaczy i konserwantów.

Jesteś na diecie ketogenicznej? Zwróć uwagę na składy!

Uwaga na skrobię!

Ten składnik z łatwością znajdziesz nawet w produktach, które z pozoru nie powinny jej zawierać. Równie powszechny jest nawet w wyrobach nieprzeznaczonych do spożycia. Dlaczego skrobia jest tak wszechobecna? Z kilku powodów – jest pożywna, szybko napełnia, a przy tym niewiele kosztuje. Dieta ketogeniczna oczywiście ją wyklucza – warto więc sprawdzić każdy produkt pod kątem jej zawartości. Skrobia, którą zawierają produkty z półek sklepowych, często jest bardzo przetworzona, a więc jest źródłem pustych kalorii.

Cukier na horyzoncie

No właśnie – nawet jeśli produkt z założenia jest low-carb, należy wczytywać się w etykiety produktów. Często w przypadku takich wyrobów, jak na przykład mleko migdałowe, okazuje się, że dodano do nich cukier – a to sprawia, że nie jest już odpowiedni dla osób na diecie keto. Podobnie może być na przykład ze słodkościami, które teoretycznie powinny być keto – uwaga na wszystkie protein balls, kulki z masła orzechowego czy inne przysmaki, które czasem można znaleźć w sklepach.