Rozgrzewające pomysły na keto kolację

Wiosna powoli nadchodzi – ale wciąż warto poszukać przepisów na rozgrzewające kolacje! Po wyczerpującym dniu, będą stanowić wspaniałe urozmaicenie codziennego jadłospisu. Wszystkimi podanymi poniżej propozycjami dań możesz zajadać się na diecie keto.

Dieta ketogeniczna wbrew pozorom daje naprawdę duże możliwości w kwestii komponowania dań. Niestety, na co dzień często brak nam czasu i energii, by zastanawiać się nad kolejnymi potrawami, co sprawia, że na talerzu znów ląduje boczek, jajko i awokado, czy inne flagowe produkty keto. Jeśli brak Ci inspiracji i odczuwasz częste w sezonie przejściowym zmęczenie, zapraszam do skorzystania z pomysłów na zimowe rozgrzewające kolacje, których wykonanie nie jest skomplikowane, a smak zachwyca.

Rozgrzewająca kolacja w keto wersji może być pyszna.

Zupa kalafiorowa

Kalafior to przebój wśród miłośników diet keto i low-carb. Jego wartość kaloryczna jest naprawdę niewielka, a przy tym można wykorzystać go do stworzenia wielu potraw-zamienników – puree, chleba a nawet ryżu. Neutralny smak, sprawia, że kalafior przejmuje aromat wykorzystanych przypraw. Pod postacią zupy kremu nabiera nowego wymiaru. W wariancie keto warto przygotować ją z cebulą i czosnkiem, bulionem z kurczaka, tłustą śmietanką i sporą ilością sera. Przypraw solą i pieprzem.

Ser brie z piekarnika

Niby oczywisty pomysł… ale trudno sobie przecież wyobrazić coś lepszego po ciężkim i chłodnym dniu, niż świeżo wyjęty z piekarnika, roztapiający się ser brie. Nie musisz nawet go przyprawiać – wystarczy gałązka rozmarynu. Do tego puree z kalafiora lub ketonowe pieczywo i zielona sałatka.

Boeuf bourguignon

To danie wymaga nieco większej ilości czasu i zaangażowania, ale jest warte zachodu – smakuje bowiem naprawdę nieziemsko! Do wykonania tej sztandarowej potrawy z rejonu Burgundii potrzebna jest przede wszystkim dobrej jakości wołowina i bekon. Do tego spora ilość czosnku i cebuli, tymianek, liść laurowy i puree z pomidorów. Mięso podsmaża się na oleju i maśle, a następnie zalewa bulionem i czerwonym winem. To potrawa, która dojrzewa – najlepiej smakuje na drugi dzień po przygotowaniu.